Jump to content


Photo

Korg Km-402


No replies to this topic

#1 Recenzent

Recenzent
  • Forumowicz
  • 96 Postów:
  • Gender:Male

Posted 27 July 2009 - 21:55

Posted Image



Pierwsze wrażenie & Budowa

Mikser na pierwszy rzut oka sprawia bardzo dobre wrażenie. Oryginalna kolorystyka nie każdemu przypadnie do gustu, ale w końcu to ma dobrze grać a nie dobrze wyglądać. Oryginalność i aerodynamiczności kwadratowej budowie miksera dodają cztery wsporniki na rogach. Wyglądają solidnie, ale w rzeczywistości jest to po prostu twardy plastik. Nie ma problemu żeby je rozmontować. Korg jest minimalnie mniejszy od klasycznych 4-kanałowych mikserów Pioniera czy Denona i to pomimo tego, że Kaoss Pad zajmuje znaczącą część miksera. Mały rozmiar wynika z braku dodatkowej sekcji EQ dla mikrofonu czy toru wysterowania mastera. Plusem takiej wielkości miksera jest to, że po zdjęciu jednej pary ?nóżek? mieści się idealnie doskrzynki z OBI za 40zł.

Posted Image Posted Image Posted Image

Pomijając obecność Kaossa oraz EQ Selektora na pokładzie Korg 402 jest przykładem minimalizmu, jeżeli chodzi o filozofie tworzenia mikserów. Sekcja mastera składa się z dwóch pokręteł, podobnie jak sekcja odsłuchów. Do miksera podłączyć możemy 4 urządzenia line, trzy gramofony i jeden mikrofon. Na każdy z czterech kanałów przypada 3-stopniowa EQ a także trzy przyciski odpowiadające za włączenie odsłuchu, włączenie efektów dla danego kanału oraz przyporządkowanie kanału do strony crossfadera. I tutaj duży plus dla Korga, bo w tym ostatnim przypadku mamy całkowitą dowolność. Małą egzotyką w tego typu mikserach jest możliwość wybrania jednego z trybów equalizacji - nieprzyzwoicie duże pokrętło znajdziemy tuż nad Kaossem. W prawym górnym rogu znajdują się wskaźniki wysterowania cue i mastera, niestety 7 małych miodek służy raczej temu żebyśmy wiedzieli, że coś gra, bo nawet różnice między głośnością kanałów trudno z nich wyczytać. Na froncie oprócz wtyku do słuchawek znajduje się już tylko jedno pokrętło odpowiedzialne za ustawienie krzywej cięcia crossa. I to właściwie wszystko, opisany cały mikser, za wyjątkiem? efektora.

Jakość dźwięku jak przystało na produkty Korga stoi na wysokim poziomie. I to słychać? Mimo, że nie jestem audiofilem i zdecydowanie stawiam bardziej na możliwości niż na jakość dźwięku to stwierdzam, że gołym uchem można usłyszeć różnice w brzmieniu Korga a chociażby Pioneera DJM600. Odsłuch słuchawkowy również gra czysto i bez zarzutu.


Kaoss Pad i szmery bajery

Efektor w Korgu to tylko nieco zmodyfikowany Kaoss Pad w postaci Mini. Efekty są dokładnie te same. Szkoda, że producenci nie pokusili się o wrzucenie bardziej rozbudowanego modułu, zbliżonego chociażby do tego znanego z Kaoss Pad w wersji drugiej. Pomimo tego, to co mamy na pokładzie w kwestii efektów i tak daje nam możliwości nieporównywalnie większe w stosunku do innych konkurencyjnych mikserów. Jest oczywiście masa filtrów, klasyczne flanglery, slicery, delaye czy echa. Ogarnięcie tego wszystkiego trochę zajmuje. Z drugiej strony nie ma się co napalać na ilość tych efektów, bo większość z nich to różne odmiany jednego efektu bądź po prostu wariacje dwóch standardowych efektów. Ostatnie 10 efektów z listy działa jak elektroniczne instrumenty, a więc nie potrzebujemy żadnego sygnału z zewnątrz, mikser sam potrafi ?grać?. Sterowanie efektami sprowadza się do wklepania tempa (przyciskiem Tap) oraz ustawienia pożądanego efektu. Natężenie samego efektu regulujemy już manipulując paluchami na padzie w dwóch osiach. Przycisk Hold służy do tymczasowego zapamiętania efektu, mamy też 3 klawisze pamięci, którym zapisać możemy ulubione programy. Dodatkowo Kaoss Pad umożliwia włączenie bądź wyłączenie funkcji fx release, czyli lekkiego pogłosu po zdjęciu palca z pada.

Dla kogoś z fantazją odkrywanie nowych możliwości, jakie daje efektor będzie dużą zabawą. Pada można używać np. zamiast crossa. Bardzo fajną rzeczą są loopy, które działają mniej więcej tak jak Echo-Loop w produktach Denona czy Roll w produktach Pioniera. Tyle tylko, że tutaj razem z loopem możemy dodawać np. flanglera. Możemy też loopa zostawić na samym efektorze i bez problemu miksować go z kanałem z którego dźwięk chwilę wcześniej zaloopowaliśmy. Możliwości jest nieskończenie wiele. Czego na pewno brakuje? Samplera, który obecny jest w standardowych wersjach Kaoss Pada.

Scratch na Kaoss Padzie mojego autorstwa: :]

Lo1OKbW2YYA

Cross i linefadery

Pomimo tego, że Korg niespecjalnie chwali się akurat tym elementem, to w tym mikserze crossfader daje radę. Chodzi lekko i przyjemnie, jak cross w topowych battlemikserach. Krzywa cięcia jest regulowana, przy czym najkrótsze cięcie to około 2 milimetry. Po bokach samego miksera jest dużo miejsca do operacji ? nic nie przeszkadza. Niestety już liniowe fadery umieszczone są nieco za nisko i przy skreczach najlepiej podciągnąć je w górę. Generalnie cross, mimo, że nie jest to żaden pro x-fade czy nawet p&g nadaje się bardzo dobrze do amatorskiego jak i sami-profesjonalnego skreczu. Linfadery chodzą już wyraźnie ciężej, ale cały czas operuje się nimi przyjemnie. Nakładki na fadery wykonane są dobrego materiału i przejmie się nimi operuje.


EQ

Same gałki odpowiedzialne za sterowanie EQualizacją są dość małe, i nie operuję się nimi tak przyjemnie jak na mikserach Piona, czy tym bardziej Eclerach. Jednak przestrzeń wokół nich jest na tyle duża, że szybkie operowanie nie sprawia problemów. Dość niespotykanym w tej klasie mikserów zjawiskiem jest możliwość ustawienia charakterystyki EQ za pomocą EQ Selektora. Ktoś pomyślał, że przecież zależnie od gatunków muzyki, oraz preferencji DJa EQ powinna chodzić nieco inaczej. I tak wśród charakterystyk znajdziemy takie, które killują dane pasma, jednocześnie znacząco je podbijając przy maksymalnym wychyleniu. Znajdziemy też takie, które chodzą bardziej płynnie i nie killują. Tak naprawdę w praktyce, gdy już ustawimy sobie jeden typ charakterystyki nie będziemy go raczej często zmieniać, ale miło, że coś takiego jest.

Wady
Właściwie to takich typowych wad w tym sprzęcie doszukać się jest dość trudno. Można za to napisać, czego w Korgu zabrakło. Jest tylko jedno wyjście master (brak wyjścia XLR), mamy wyjście both, ale niestety bez osobnej regulacji, w przypadku Kaoss Pad zabrakło możliwości odsłuchu efektu przed jego dodaniem na kanał, przydałaby się też opcja przyporządkowania efektora do crossfadera. Szkoda również, że każdy z kanałów nie posiada osobnych diód wskazujących głośność grania.

Podsumowanie
Jak widzicie 402 posiada mniej lub bardziej dotkliwe braki, niemniej trzeba sobie zdać sprawę z tego, że cena Korga to co najwyżej połowa ceny topowych 4-kanałowych mikserów. Odliczając koszt samego Kaoss Pada mini (500zł), wychodzi, że za 1200 złotych otrzymujemy świetnie brzmiący solidny 4kanałowy mikser. Razem z Kaossem na pokładzie tworzy on mega potężne combo dla DJów, dla których miksowanie to ciągła zabawa.


Ocena 8/10


Plusy:

- Kaoss Pad!
- Bardzo dobra jakość dzwięku
- Solidna konstrukcja
- Cena


Minusy:

- Tylko jedno wyjście master
- Brak regulacji wyjścia both
- Kaoss Pad bez funkcji samplera

txt:
c-tite
c-tite.pl


Niestety prawdopodonie bedę zmuszony znacznie obniżyć ocenę tego miksera gdyż, po niecałych 2 tygodniach (!) i to bez żadnego katowania czy grania po parę godzin dziennie jeden z line-faderów, przebija od dołu (!), wygląda na to, że jest to poziom jeszcze gorszy niż sprzętu behringera, i na 99% będzie tak pewnie z resztą linefaderów, we wtorek mikser zwracam do sklepu z nadzieję, że odzyskam kasę, zobaczymy jak się sprawa potoczy...

UPDATE:
mikser wysłałem we wtorek, już dziś (piątek) mam z powrotem nówke sztukę - a więc wszystko przebiegło bardzo sprawnie, na razie testing... mam nadzieje, że bedzie już bez problemów


Recenzje napisal: lavatekk

Mr Add
  • Mr Ad



Reply to this topic



  


0 Użytkownik(ów) czyta ten temat

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkownikow