Jump to content


Photo

Tascam X-9


No replies to this topic

#1 Recenzent

Recenzent
  • Forumowicz
  • 96 Postów:
  • Gender:Male

Posted 27 July 2009 - 21:43

TASCAM X-9

Posted Image


Fakty:

* 4 kanały stereo: 4 wejścia line (RCA), 4 wejścia phono (RCA).
* 2 wejścia cyfrowe (coaxial) (dla kanałów 1 i 2).
* Wyjścia master i booth (RCA), cyfrowe master (coaxial) oraz balanced master.
* 2 wewnętrze efektory realizujące efekty: reverb, delay, echo, flanger, auto pan, pitch, transformer and low pass filter.
* 3 zakresowy EQ dla każdego kanału (od -40dB do +12dB).
* Wejście mikrofonowe z 2 zakresowym EQ.
* 3 poziomowe kille dla obu stron crossa.
* 2 wyjścia słuchawkowe z EQ.
* 4 złącza fader start/stop .
* Pętla SEND/RETURN.
* 2 złącza dla footswitchy.
* 2 samplery po 8 sekund każdy.

Wstep a.k.a. Przynudzanie:

Troche przynudze na początek bo ciężko było z dostaniem tego miksera, a ja się uparłem ;-). Zakupiony w czerwcu 2005. Najpierw chciałem go kupić w PL. Różne sklepy nie były w stanie tego Tascama ściągnąć (czego się potem dowiedziałem to, że ten model podobno został wycofany z produkcji), a oficjalny dystrybutor wyskoczył z ceną ok. 6900 PLN. Jako, że za zbliżoną cenę to mogłem mieć Xone92 to sobie odpuściłem. Zacząłem szukać za granicą. Obdzowniłem największe niemieckie sklepy ze sprzętem dj. Wszystkie egzemplarze wyprzedali bardzo szybko jak tylko dostali. Zaczałęm więc szukać po innych krajach i w końcu znalazłem większy sklep muzyczny w UK, który miał X-9'tke jeszcze w magazynie. Zadzwoniłem, upewniłem się, że mają ten mikser w magazynie i można go kupić, dogadałem się w sprawie shippingu i tydzień później kurier przywiózł paczke... ;-)

Pierwsze wrażenie:

Puk, puk. O! Metalowy. ;-) A tak poważnie to pierwszy rzut oka zrobił wrażenie solidnej konstrukcji. Projekt i układ wszystkiego moim zdaniem rozplanowany dość sensownie. Najbardziej pod ręką kontrola CUE, pętelki SEND/RETURN i crossfadera oraz kille. Troche dalej po prawej stronie dwa samplery, a po lewej kontrola mikrofonu. Jak dla mnie wygodnie. Najdalej trzeba sięgać po efektory. Nie powiem żebym był zachwycony ale logicznie patrząc _nie_dało_się_ upchnąć go nigdzie indziej bo jednak troche miejsca zajmuje, a tam gdzie jest, chyba jest jednak najlepszym rozwiązaniem. Nooo, ew. przyciski wysyłki efektu mogłyby być nieco bardziej pod ręką ale jak komuś strasznie niewygodnie to może sobie podpiąć footswitch.

Jak się gra, jak to brzmi, subiektywne spostrzeżenia, etc.:

Bardzo pozytywnie. Jedną z rzeczy do której się trzeba przyzwyczaić po przesiadce na nowy mikser jest to jak EQ wycina daną część sygnału. X-9'tka bardzo to ułatwia gdyż można sobie zakres wycinanego sygnału dostosować pod siebie (w zaletach o tym wspominam). Co również wymieniłem w zaletach mikser jest _bardzo_ konfigurowalny. Do jakości dźwięku nie moge się przyczepić. Dalej dla niektórych ważny element: efektor. Wrażenie pozytywne. Efekty brzmią tak jak powinny, można zrobić combo z 2 różnych efektów, dokładnie synchronizują się z beatem, a np. low pass filter ma 3 parametry do jego kontroli (dwa takie jak w Pionner DJM 600 + dodatkowy pozwalający na ręczną kontrole jak w Numarku DXM-06). Dodatkowo jak nam się spodoba jakieś ustawienie efektora to możemy je zapisać do pamięci i potem, nawet po wyłączeniu miksera, szybko przywołać. Troche tylko brakuje możliwości odsłuchania sobie przed wysyłką jak nałożony efekt będzie brzmiał. Programowanie i konfigurowanie dodatkowych funkcji może na początku się wydać skomplikowane ale wbrew pozorom jest jak dla mnie bardzo wygodne i po przyzwyczajeniu się spokojnie podczas grania jestem w stanie w locie sobie jakies ustawienia przeprogramować. Samplery to poprostu rewelacja. Bardzo wygodne edytowanie zawartości, odtwarzanie na różne sposoby, oddzielne pitche dla każdego w zakresie +-100% i możliwość nakładania osobnych efektów na oba samplery (osobno). Kawał dobrej roboty. Już nawet nie wspominam, że np. takie "drobiazgi" jak kontrola balansu dla każdego osobno (+ dla mastera) są możliwe. No ogólnie bardzo wygodnie i przyjemnie się na tym wynalazku gra.

Zalety:

- Dodatkowe pokrętła EQ kontrolujące zakres wycinanego sygnału w hZ.
- Dwa niezależne efektory które mogą działać jedocześnie.
- Programowanie własnych ustawień efektora - świetna sprawa. Programy zachowują się mimo wyłączenia miksera.
- Low Pass Filter sterowany trzema parametrami (dwa parametry jak w DJM 600 Pioneera + ręczne sterowanie jak w Numarku DXM-06).
- Dwa niezależne samplery które mogą działać jednocześnie. BARDZO wygodna i dokładna edycja zapisanych próbek. Przycinanie sampla z obu stron. Różne metody odtwarzania. Pitch oddzielny dla obu samplerów w zakresie +- 100%. Rewelacja.
- Equalizer dla słuchawek.
- Selftest miksera po każdym włączeniu.
- Konktrolowanie wielu szczegółów. Krzywe cięcia crossa i lineów, reverse crossa i lineów, osobna kontrola balansu dla każdego kanału, mikrofonu i mastera osobno, szybkość i sposób reakcji wskażników wysterowania sygnału i wiele innych.
- Dwa wyjścia słuchawkowe (albo górny panel albo z przodu)
- Możliwość podłączenia "footswitchów" i przypisanie im funkcji (crossfader A-B, efekt, itp.)
- Standardowo dołączane dwie pary solidnych "łapek" do monatażu w racku 19" lub w case.
- Dwa wyświetlacze. Na nich BPM countery jeśli ktoś używa i pokazywanie różnych innych wartości (np. aktualnych ustawień EQ)
- Z kanału 1 można skopiować sygnał na kanał 4, a z kanału 2 na kanał 3. Może nie jest to Matrix jak w Denonach ale dla kreatywnych...
- Dwa zestawy przełączników kill.
- Dwa przyciski TAP.
- Dedykowane diody pokazujące tempo beatu.
- Wybór czy sygnał master ma być pre czy post fader wysyłany dalej.
- Solidna, metalowa obudowa.
- Mały szczegół, a cieszy i zwiększa "czytelność" miksera w ciemnych warunkach: różne podświetlanie przycisków w zależności od funkcji (pomarańczowe -- cue i sampler, czerwone - send/return, talkover i wybór wejść analogowe/cyfrowe i przenoszenie sygnału, zielone - efektor).

Wady:

- Tylko 2 poziomowy EQ dla mikrofonu.
- Brak odsłuchu dla efektora przed wysłaniem efektu.

Wady mniejsze czyli czepianie się na siłe i odstępstwa od własnych przyzwyczajeń:

- (bardzo na siłe + przyzwyczajenie) Wejścia cyfrowe tylko dla kanałów 1 i 2. Chciałem sobie podpiąć po cyfrowych wejściach TTX'y a jestem przyzwyczajony do gramofonów na kanałach 2 i 3. Bez znaczenia w sumie bo i tak mam zazwyczaj je podpięte po RCA z musu bo po drodze mają jeszcze Final Scratcha.
- (przyzwyczajenie) Dziwnie wyświetlany poziom sygnału na masterze, przyzwyczaiłem się już.
- (bardzo na siłe) Jak już robili podwójny efektor i sampler to mogli wstawić dwie pętle efektowe.
- (na siłe) Może dla kogoś talkover ścina za mocno sygnał (-24dB). Nie używam więc tak tylko wspominam.
- (bardzo na siłe) brak portu midi jak ktoś używa czy jest przyzwyczajony np. do rozwiązań z Nuo 4 Eclera.
- (na siłe) Brak możliwości upgrade'u softu przez usb jak np w Denonie X-1500.

Podsumowanie:

Ten mikser jest dla mnie kombinacją kilku konstrukcji które odrzucałem ze pewnych powodów. Jednemu mikserowi czegoś brakuje, inny ma coś niewygodne czy źle rozwiązane etc. Tascam X-9 łączy prawie wszystko co najlepsze w 4-kanałowych konstrukcjach. Łączy te elementy świetnie i ciężko mi zrozumieć czemu został wycofany z produkcji. Dobry sprzęt dla kreatywnych DJ'ów. Jak już pisałem gra się bardzo wygodnie i przyjemnie. Polecam bardzo.

PS. Jak coś mi się przypomni to dopiszę. ;-)

Pozdrawiam, Marek.


Recenzje napisal: Raptorek

Mr Add
  • Mr Ad



Reply to this topic



  


0 Użytkownik(ów) czyta ten temat

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkownikow